Historia Wewnętrzego Światła
O mnie, o tobie, o nas

Hola, co to
za życiowa fasola!
Czyli witaj na mojej stronie, w moich podróżach i inicjatywach. Mam na imię Marzi - od polskiej Marzenki - a ta strona jest przede wszystkim o tym, jak odnajduję swoją drogę przez świat. Czyli pewnie trochę o tym, co ty też robisz.
Pochodzę z różnych miejsc tego świata, od Muszyny do gwiazd. Od kilku lat moje życie jest mocno związane z Meksykiem i moim psem Ayo, z którym mieszkałam tutaj w magicznym pueblo Tepoztlan.
Od kilku też lat związałam się przez przypadek - choć wiadomo że przypadków nie ma - z różną formą medycyn, które z hukiem wprowadziły mnie w głęboki proces przebudzenia. W ciemną nocy duszy, mistyczne symptomy, chroniczne problemy ze zdrowiem, załamanie mojego dotychczasowego świata i światła. Opowiadam o tym, gdzie teraz jestem i jak odradzam siebie jako prawie już 42-letnia kobieta, zamykająca właśnie siedmioletni cykl - największe doświadczenie mojego życia, które postawiło przede mną pytania o to, kim jestem, kim chcę być, po co jestem i kto odpowiada na te wszystkie pytania..
Obecnie znajduję się nad Pacyfikim, nad oceanem. Leczę tutaj duszę i ciało. I właśnie z tego miejsca wychodzi ta opowieść.
Jeśli lubisz czytać i podoba ci się, jak piszę, to tutaj jest mój blog. Na facebuku i instagramie więcej video. W moim sklepie mam rożne rzeczy z Meksyku, które wysyłam za ocean po to, by zasilały moją egzystencję a tobie niosły zdrowie, moc i kolory.
Zapraszam do wspólnej podróży.
TO KIM JESTEŚ
Ja błaznem?
Obruszyłam się na Boga...
Przecież ja - to Królowa
Bogini, Kapłanka
Dziedziczka Starożytna..
Szamanka
Kobieta Medycyny,
Rodu Uzdrowicielka
Księżycowa Tancerka
Z lini gwiezdnych Syriusza
W hybrydzie krwi plejadiańskiej
kryształowa ma dusza,
Przebudzona ma szyszynka
Tylko czekaj, czekaj!
coś mnie w lędźwiach dzisiaj chrupie
Źle strawiłam chyba zupę
No dobrze, położę się, wyprostuje plecy, coś mi się odbija
To..to trochę póżniej wrócę do tego mojego oświecenia...



PO CO TO SIĘ DZIEJE
Tę stronę dedykuję sobie i mojemu zdrowiu na każdym poziomie, a głównie mojemu brzuchowi. Moje zdrowie stało się trudnym przewodnikiem w ciągu moich ostatnich lat i dążącym do tego, abym urodziła swoją historię światu. Postanowiłam więc sprawdzić ten uparty głos. Czy jeśli wyrażę to, co wydarzyło się w moim życiu, przede wszystkim w ciągu ostatnich lat, to uzdrowię siebie?
Niektórzy z was, którzy będą mnie czytać mogą mnie znać z bardzo różnych miejsc... może z Polski, z podwórka, z parafii, ze studiów.. może z czasów gdy pracowałam w finansach w Londynie, może z podróży w Ameryce Łacińskiej albo z licznych festiwali na których tańczyłam lub sprzedawałam moje kryształy i medycynki. Możecie mnie też znać z innych moich pasji, tańca kontaktu, terapii wodnych albo po prostu z tego, że kiedy już coś opowiadam, to opowiadam całą sobą. Może spotkaliście mnie jako Marzenkę, Marzenę, Marzi, Marzi z Ayo. A może dopiero mnie spotykacie.
Jeśli czujecie to co piszę, to ta strona dedykowana jest też wam. A szczególnie tym wszystkim, którzy wiedzą, czym jest umieranie w środku własnego istnienia. Którzy wiedzą, czym jest ból wychodzący poza fizyczność. Czym jest obudzone, ale jeszcze nienarodzone ziarno. W tej epoce siedziałam intensywnie ostatnie 5 lat. Rodzę się na nowo. Tym razem już jako kobieta. Rodzę się z miłością, której nie zabierze mi już nikt i to jest moja droga, jak do tej miłości idę.